spacerem

Czerwona szminka na usta. Trzaśnięcie drzwiami. Słuchawki w uszach, a w nich muza, która zagłuszała wycie wiatru, odgłosy umierającego miasta, wycia karetek. Lubię, gdy dźwięki mnie niosą. Nuty zagłuszają myśli. Odłączenie. Próbuję już tylko śpiewać wewnętrznie. Znowu wyję.   Quo vadis?   Przed siebie. Do przodu. gdzieś. Donikąd.       Obok, przemknął w  pełnych niecierpliwościach krokach, ściskając  w ręku…

macabra sen

W piątek przestałam czuć cokolwiek. Nadchodził zmierzch. Wracając z rehabilitacji ułożyłam sobie plan spokojnego zdychania. Jako człowiek mogę zdechnąć na lajcie, ale jako matka -tylko odpowiedzialnie. Zatem poszłam dzielnie do szkoły, by zapisać syna. Zapewniałam synowi edukacje, a sobie spokojny sen. Tyle czasu odwlekałam to, że stwierdziłam, ze o jeden dzień za długo. Musiałam iść. Poszłam, nie zauważając oznaki pierwszego…

kawałek ewolucji ……

sprzed nastu , 15 lat temu napisany…….               NIEZŁY KAWAŁEK EWOLUCJI           Byłam. Istniałam. Przebłyski, błyski i zapaść w czeluść. Traciłam zmysły. Lot w przepaść bez dna. Kostniałam. Na chwilę, moment, wieczność. Aby nieoczekiwanie powrócić z niebytu. Ból, szepty budziły mnie. Nie wiem kim byłam. Ale byłam. Istniałam. Niewątpliwie. Zagubiona…

funeral procession

  Zasiedziałam się na tronie. Najlepsze miejsce na myślenie. Klatka dla myśli.  Równanie, jakie by nie było i z iloma by nie było niewiadomymi, to i tak,  zawsze w tym miejscu, ma jedno rozwiązanie. To tutaj wychodzi idealna puneta. Perfekcyjny wynik.Recepta na życie. Diiiiiiing dooooooong… Dzwonek do drzwi dzwoni? To on dzwoni? Tn dzwonek?!! Zapomniałam jak brzmi sygnał dzwonka. Olewam.…

Autostopem przez Galaktykę

W końcu film się skończył.   Przewodnik „Autostopem przez Galaktykę” ma do powiedzenia kilka rzeczy na temat ręczników. Ręcznik, mówi, to najbardziej nieprawdopodobnie użyteczna rzecz, jaką może posiadać międzyplanetarny autostopowicz.   HAHAHAHAHA   Wleciałam do wc. Siiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiik. Wc to dopiero uszczęśliwia! Po moczu czuję, ze starzeję się. Naprawdę. Sikając zastanówcie się. Może też to poczujecie?! Czy wydaje mi się? Wszystko…

niedzielnie

    Mój ojciec mówił, że życie jest księgą, którą człowiek pisze.   Sięgam po księgę ojca. 3 strony dzieciństwa, 6 stron wojny, potem już tylko 989 stron pracy. W przypisach dwie strony miłości i niecała strona seksu. A potem dużo pustych kartek. Nie chcę tak.   Piotr Adamczyk           Zastanowiłabym się nad tym co robię,…

dialogi rodzinne

        Muzyka do kolacji a Mi rzekłaby: – no no, house of ynteligencja :P:)   – Mooniek, a co to leci? – Nie wiesz? – oburzenie w jego glosie było lekko wkurwiające. -Wiem, ale ty powiedz. – To powiedz. – MÓW! – Handel, kobieto, Handel, jak mogłaś nie wiedzieć? – Wiedziałam, ale wolałam upewnić się, bo jak nie…

o love :)

    „Jakiekolwiek byłoby źródło mej głupoty, jeszcze się nie wyczerpało.” Kurt Vonnegut         Nie wiem dlaczego tak ciężko mi wstać i pójść pod prysznic. Godzina dwunasta, a ja wciąż tkwię w piżamie. Jakby jej zapach, ciepło wciąż trzymało w inkubatorze snu. Nie ma dnia, są marzenia senne. Zawiśniecie na pograniczu. Rozkładu własnego. Za oknem, w pierwszych…

‚   „A czasem tak chciałbym do kogoś mówić naprawdę – jak małe dziecko. A przecież, kiedy mam mówić, zmieniam wszystko w żart, i nic nie mówię. Słów mi brakuje – tylko ciągła niepewność, żeby się nie obnażyć zanadto, żeby nie zdradzić, co się myśli naprawdę.” – Rafal Wojaczek   Nagle uświadomiłam sobie, że latami milczałam. Nagle uświadomiłam sobie, ze…

coś …

Życie jest jak poker. Trzeba umieć blefować. Trzymać emocje na dystans. Niech kipi w środku, ale na zewnątrz niech nie drgnie ani powieka. Czasami człowiek mówi coś, by być zrozumianym. Jednak prawdę można obracać jak monetę w palcach. Każdy widzi to, co jest po jego stronie. Warto iść do swojego celu po cichu. Krokami mówiącymi cicho sza, ze będzie dobrze,…